Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bateria EGO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bateria EGO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lutego 2015

Kangertech Mini Protank 3

Kilka dni temu zakupiłem dla swojej lubej kolejny parownik - Mini Protank 3.

Parownik kosztował poniżej 20 zł (e-dym), ma szklany zbiornik i prezentuje się bardzo ładnie. Dodatkową zachętą dla mnie do zakupu był fakt że w komplecie była już jedna 1,5 ohm'owa grzałka "nowego typu". Mowa tutaj o grzałce "upgraded dual coil" (zdaje się już 4 wersja). Od poprzednich wersji już na pierwszy rzut oka różni się tym, że nie widać żadnych sznurków. We wnętrzu zastosowano watę która prowadzi liquid na sznurek ceramiczny. Konstrukcyjnie wygląda to bardzo podobnie jak np grzałki do Aspire Nautilus.

grzałka "Kangertech dual coil w ofercie sklepu Peleon 


Pomyślałem sobie, że fabryczna podwójna grzałka w najnowszej technologii musi sprawować się lepiej niż przestarzała już konstrukcja grzałki Volimizera V2.

Podłączyłem więc zestaw do baterii Volish Long 1100 mAh (3,6V) bo taka jest używana obecnie z Volimizerem V2 i ...
- I dupa. Ilość chmury i smak - bardzo źle. Dopiero gdy mocno się grzałkę rozgrzało zaczęła jako tako pracować ale nadal zdecydowanie poniżej oczekiwań i nadal gorzej niż Volish'owa wyeksploatowana już grzałka - no dramat. 

Kangertech Protank Mini 3 vs Volish Volimizer V2



bateria Volish Long + Kangertech Protank Mini 3
Założyłem, że problem leżał w baterii bo przecież te same grzałki montowane są obecnie do bardzo chwalonych parowników takich jak Aerotank, GeniTank czy Mow.

Zakręciłem wiec parownik na baterii Aspire CF VV 1600 mAh. Różnica była znaczna oczywiście na korzyść baterii Aspire. 

Następnie nakręciłem parownik na baterię Vapros Nunchaku 2000 mAh.
Różnica była jeszcze większa (na korzyść baterii Vapros) - tzn. dało się wyraźnie odczuć która bateria jest mocniejsza a która jest słabsza. Bez problemów dało się palić już od nastawienia 8W.

Wnioski:

  1. Bateria Volish która wg danych producenta daje 3,6 V (w pełni naładowana) przy grzałce o tej oporności powinna dać moc = 8,6 W - tak w teorii. W praktyce jednak te 8 z hakiem watów z Volishowej baterii nijak się ma do 8W z baterii Nunchaku - pytanie brzmi dlaczego?
  2. Co by na tych bateriach nie było napisane - ja już teraz wiem że Vapros Nunchaku pracuje skuteczniej niż Aspire CF oczywiście porównując te same nastawienia. W Nunchaku ustawienie 8W powinno odpowiadać nastawieniu 4V na Aspire - no tak czy nie? Znowu jest to dla mnie dziwne, bo przecież nie powinno być tutaj żadnych odczuwalnych różnic a jednak są one bardzo wyraźne.
  3. Protank Mini 3 pasuje wyłącznie do baterii typu EGO (no może jeszcze do mini boxów typu iStick 20W) z uwagi na swoją średnicę. Oczywiście że można go nakręcić do każdej innej baterii tylko wówczas parownik nie będzie się licował z baterią i będzie to wyglądało raczej głupio. Od biedy można go nakręcić do Spinnera II lub Aspire - ale mnie osobiście to nie urządza, do tych baterii lepiej nadają się inne parowniki choćby Aerotank Mow - atomizer na te same grzałki który ma jednak większą pojemność, regulacje przepływu powietrza, idealne licowanie i... 3 krotnie większą cenę :) Wychodzi mi więc na to że parownik ten z różnych względów nie bardzo nadaje się do żadnej z wyżej wymienionych baterii - dla kogo więc został stworzony? - Może dlatego właśnie jego cena jest tak atrakcyjna?
  4. Rozwiązaniem problemu mogła by być pojedyncza grzałka. Niestety tu też jest problem bo okazuje się że nie ma do tego parownika kompatybilnych grzałek typu "single" a szkoda (info od sprzedawców w E-dymie, jeszcze nie zweryfikowane na 100%) .
  5. Jeśli więc chcemy używać tego parownika z baterią typu EGO to niestety nie pozostaje nic innego jak tylko ukręcić grzałkę samodzielnie. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne - dla mnie o wiele łatwiejsze niż w przypadku grzałek Aspire Nautilusa. 


Swoją grzałkę zrobiłem z gotowego drutu/grzałki - tzw grzałki Nichrome (kupione dawno temu w e-dymie, na potrzeby kręcenia grzałek do Magoo).

W każdym razie trzeba skorzystać z dość cienkiego drutu 0,12-0,16 (po to by masa grzałki była wynikowo jak najmniejsza i by drut szybko się rozgrzewał także przy niskich napięciach) i nawinąć odpowiednią ilość zwojów na igle tak by osiągnąć oporność około 1,5-1,8 oma - w zależności od tego jaką minimalną oporność "udźwignie" nasza bateria. Potem trzeba to wszystko opatulić watą i złożyć do kupy w kubku po oryginalnej grzałce robiąć typową bardzo teraz popularną grzałkę pionową - tzw. "Vertical coil"

Jak to zrobić pokazuje ten film użytkownika "Bill Bottoms" - polecam :)



Jedna rzecz jeszcze nie daje mi spokoju. Dlaczego tutaj, sprzedają ten parownik z grzałkami starego typu jeśli są nie kompatybilne? Czyżby w sklepie e-dym nie wiedzieli o czym mówią?

Muszę to jeszcze sprawdzić :)

[EDIT 2015-03-04]
Sprawdziłem. Grzałki typu single nie pasują. Między grzałką a kominem robi się przerwa około 2-3 mm. Zapewne można tu wsadzić jakąś dodatkową uszczelkę i bedzie działać ale nie chciało mi się kombinować.
U mnie parownik ten zamieszkał na stałe szufladzie ;P


czwartek, 22 maja 2014

Volish Vollimizer V2

Kupiłem to coś - przyznam szczerze - dla żony, bo to ona używa małych (typu eGo) baterii. Ja za nimi nie przepadam ze względu na małą pojemność.

Volish - Volimizer V2


Kilka słów o samym atomizerze.

Parownik wykonany bardzo dobrze, sprawia wrażenie bardzo trwałego (i taką się też cieszy opinią).Idealnie licuje się z baterią, nie ma żadnych przerw. Wygląd oczywiście kwestia dyskusyjna, może nieco toporny ale mi osobiście bardzo się podoba.

Konstrukcja górnogrzałkowca, grzałki o bardzo krótkich sznurkach, co zmusza użytkownika do pochylenia do pozycji poziomej co kilka głębszych zaciągnięć - wg mnie nie jest to żaden problem i sam nigdy bobra na tutaj nie doświadczyłem ale rozumiem że są osoby którym to może nie odpowiadać.

Fabryczna grzałka o oporności 2,0 oma - pojedyncza.

Pali się to jak na takie maleństwo o tak "nędznej" grzałce zadziwiająco dobrze. To co uderza najbardziej to sposób w jaki ten atomizer oddaje smak - tu jest rewelacyjnie. Dymek też jest obfity i bardzo biały. Moim zdaniem osiągnięty rezultat to doskonale dobrana konstrukcja grzałki (jej budowa i sposób w jaki się nagrzewa) do średnicy otworu powietrznego. Innymi słowy choć grzałka jest raczej małej wydajności (w porównaniu do tego co można zbudować w atomizerach typu RBA) to nie wielki jest także przepływ powietrza i razem w takim układzie jako całość po prostu działa to bardzo fajnie.

Moim zdaniem, produkt bardzo udany i godny następca dla parownika Crystal 2.


Warto wiedzieć ze parownik ten występuje w 2 wersjach. Ja posiadam V2 która ma po pierwsze inny ustnik  - duży z komorą na skropliny, łatwo demontowalny ale także nie kompatybilny z niczym innym. Dodatkowo ta wersja posiada pin plusowy na sprężynie co niweluje problemy kontaktowe z baterią.

Volish - Volimizer V1


Do parowników pasują ponoć grzałki od Blackera Swift X2 (nie sprawdzałem ale wygląda że jest to to samo).
http://freesmoking.pl/clearomizer-blaker-swift-2/



Nie udało mi się jeszcze znaleźć grzałek z długimi sznurkami do tego, jak ktoś wie gdzie kupić to proszę o cynk ;)

wtorek, 22 października 2013

Volish Crystal 2

Jak wpsomniałem w poprzednim poście, był to mój pierwszy zestaw. Wspominam go z sentymentem, bo ten e-papiersoek był w porównaniu do dzisiejszego zestawu bardzo mały i zgrabny. Małe napięcie, duża oporność grzałki (2,4 om) dawały bardzo dobry smak choć jak na dzisiejsze standardy małą ilość dymu. Wówczas jednak było to maksimum tego co mogłem uzyskać na kupionym w sklepie zestawie, bez eksperymentowania i żadnej zabawy, tak mi się przynajmniej wydawało. Potrzebowałem coś co się nie rozpadnie po tygodniu użytkowania, coś co cieszyło się dobrą opinią. Taki wówczas był dla mnie zestaw Volisha. Do dziś uważam zresztą że jest to niezły zestaw, wystarczy wymienić grzałkę na podwójną - "dual coil" o mniejszej oproności (1,8 om) i już jest całkiem nieźle. Z tego zestawu korzysta obecnie moja żona i również go sobie chwali.

Volish Crystal 2 - zestaw

Kilka słów o baterii z zestawu.
Jest to bateria o pojemności 900 mAh, czyli stosunkowo dużej pojemności jak na baterie tego typu w tamtym czasie (dziś bez problemu można mieć 1100 a nawet 1300 mAh w zbliżonej wyglądem obudowie). Napięcie jakie podaje bateria to teoretycznie 3,6-3,7V choć mój miernik pokazywał na jednej baterii z zestawu nawet 3,9, na drugiej 3,7. To 0,1 V wydaje się bardzo małą różnicą jednak możecie mi wierzyć jest to różnica odczuwalna, zwłaszcza jeśli używa się grzałek o małym oporze - a przy baterii bez regulacji napięcia jest to w zasadzie konieczność (nie znam nikogo kto na 3,6V wapuje z grzałką typu 2,4 om). Co ważne bateria posiada stabilizację napięcia - tzn że bateria od rana do samego końca podaje takie samo napięcie na grzałkę aż do chwili gdy bateria jest całkowicie rozładowana. W bateriach bez stabilizacji, rano pali się pięknie, w ciągu dnia jest coraz słabiej a wieczorem praktycznie nie da się już palić bo bardzo kiepsko grzałka produkuje chmurkę.

bateria Volish EGO - 900 mAh
To co mi się w tym zestawie nie podobało to jego delikatność - bo notorycznie łamałem parownik nosząc papierosa w tylnej kieszeni spodni :D Ponadto przy zastosowaniu grzałki o małym oporze owszem dymu było więcej ale bateria przestała wystarczać na cały dzień a i sam parownik zaczął szybciej "wysychać" co zmuszało mnie do częstszego jego uzupełniania i noszenia wszędzie ze sobą butelczyny z liquidem. Nalewanie płynu w tak mały otwór jaki jest w tym parowniku też nie należało do przyjemności tym bardziej że zwykle coś mi się tam rozlało i trzeba było to czymś wycierać. Tak, to było upierdliwe :) choć miało trochę uroku, dla mnie to była taka ceremonia - coś jak palacz fajki który musi tę fajkę najpierw przepalić, nabić itp itd żeby potem oddać się tej chwili przyjemności.
Zacząłem się więc rozglądać za czymś innym, pozbawionym tych wad ale o tym w kolejnym poscie...