Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drip 510. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drip 510. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

Kayfun lite EHPRO (klon)

Nabyłem już jakiś czas temu ale z braku czasu za pisanie biorę się dopiero teraz.

Długo zwlekałem z tym zakupem z kilku powodów. 
Po pierwsze - z finansowych - byłem zadowolonym użytkownikiem Magoo na którego poszło sporo pieniędzy więc wydatek na kolejny (jednak nie taki wcale znowu drogi) atomizer wydawał mi się trochę zbędny. Za każdym razem jak pojawia się jakaś nowinka w pierwszym odruchu od razu bym ją kupił tylko po to by sprawdzić i mieć swój pogląd na ten konkretny model (coś na zasadzie - a nuż bedzie to mój ulubiony?) ale z drugiej strony zaraz włącza mi się czerwona lampka (coś w stylu "aha, nowy gadzet zrobili bo chcą naciągnąć rzeszę ludzi żeby wydali nieco grosza - nie daj się).

Drugą istotną przyczyną która zniechęcała mnie do zakupu były zdjęcia rozbebeszonych co do elementu atomizerów tego typu (Russian, Kyfun, Taifun itd). Na fotkach można zobaczyć wiele uszczelek, śrubek, poszczególne części składowe, ba nawet śrubokręt dołączany często w komplecie. Wygląda to z pozoru dość skomplikowanie i dla mnie odrzucająco bo przecież Magoo składa się w rękach (no może z wyjątkiem użycia nożyczek do przycięcia sznurka na odpowiednią długość). Długo trwałem w przekonaniu "to nie dla mnie - nie chce mi się".

Ostatecznie zdecydowałem się jednak na zakup jednej z tańszych wersji, raz z ciekawości - która wygrała ze zdrowym rozsądkiem a dwa że miałem chwile zwątpienia jeśli chodzi o Magoo (zmęczyłem się testowaniem różnych setup'ów) - bo co bym nie robił zawsze było mi mało. Mało dymu, mało smaku - nie wiem może to działa na zasadzie "apetyt rośnie w miarę jedzenia"? Może po prostu zawsze bedzie mi mało dokąd chmura nie zacznie przypominać kominu w parowozie? :P

Poniżej zdjęcia ze strony www.e-dym.pl zakupionego przeze mnie parownika Kayfun Lite EPHERO (klon):


Warto wspomnieć że konstrukcja przychodzi praktycznie złożona - nie tak jak an powyższym zdjęciu. Nie ma problemu żeby to wszystko skręcić i zalać, wcześniej trzeba jednak oczywiście przygotować grzałkę co jest jednak na prawdę bardzo proste!

To jak robię do tego atomizera grzałki to kolejny "temat rzeka" - postaram się o tym napisać w kolejnym poście.

Ok. Czas na małe podsumowanie plusów i minusów tego parownika.

Plusy jakie widzę:
- duża smaczna chmura
- duży zbiornik na płyn, nawet jak się pali bardzo dużo, spokojnie wystarcza na cały dzień
- prosta, szczelna, modułowa konstrukcja 
- bardzo skuteczny system podawania płynu pod grzałkę (kolejny długi temat)
- wymienne dripy
- bardzo prosta i skuteczna konstrukcja umożliwiająca montowanie własnych grzałek. To na prawdę jest ogromna zaleta atomizerów tego typu w ogóle. Jeśli używa się waty zamiast sznurka to bez problemu po kilku dniach można starą watę wymienić na nową bez potrzeby dotykania się do zwojów grzałki (jedynie przepalenie). W żadnym innym znanym mi parowniku nie da się tak szybko i łatwo zreanimować zespołu grzewczego.
- nigdy nie odnotowałem wycieków na pin plusowy (jeden wyciek przez otwór powietrzny jak sądzę z winy nadmiaru waty w komorze grzałki)
- na rynku jest też cała gama dodatkowego asortymentu tj. wymienne uszczelki, zbiorniki, poszczególne elementy z przeźroczystego tworzywa a także różne modyfikacje pozwalające skrócić wysokość samego atomizera albo elementy pozwalające skrócić zestaw w niektórych modach i to wszystko można kupić u nas, nie na jakiś zachodnich stronach.

Kayfun spare tank
zdjęcia pochodzą ze strony www.e-dym.pl


Minusy:
- zbyt duży otwór powietrzny - subiektywne odczucie, zbyt duży przeciąg przekłada się na krótkie zaciągnięcie (szybko kończy się oddech) i w konsekwencji jest intensywna (gęsta/biała) chmura i bardziej płaski smak. Póki co radzę sobie z tym w ten sposób że połowę otworu zaklejam taśmą przeźroczystą - mało elegancko ale skutecznie. Chętnie posłucham jak inni radzą sobie z tym problemem jeśli w ogóle go mają.
- drip - to wg mnie najgorszy element tego konkretnie atomizera. Teoretycznie jest wymienny (510?) ale to nie do końca prawda, bo żaden z moich dripów typu 510 nie pasował - ten jest nieco węższy. Fabryczny drip ma także zdecydowanie zbyt duże luzy i wg mnie zbyt mały otwór w górnej części przez co szybko zbierają się w nim skropliny i kilka razy dziennie zdarzało mi się ich napić. Problem skroplin całkowicie zniknął gdy użyłem innego ustnika o stosunkowo dużym otworze. Ustnik dobierałem na miejscu w sklepie bo kupując w necie nie ma żadnej pewności że będzie pasował a nie chciałem się bawić w ręczne dostosowywanie jego średnicy do otworu.

ustnik "kolorowy" z e-dym.pl (kilkanaście zł)

- w mojej opinii konieczność tankowania przez dolny otwór który zamykany jest śrubką. Część osób twierdzi że z powodzeniem można go tankować odkręcając górny cap - nie mam zdania na ten temat jeszcze ale jakoś sobie tego nie wyobrażam bo odkręcając górny cap odkręca mi się także komin komory grzałki. W każdym razie, jest to trochę uciążliwe, trzeba też zawsze mieć ze sobą jakiś (choćby ten malutki z zestawu) śrubokręt.
- mało atrakcyjny wygląd (opinia znowu subiektywna, moim zdaniem Magoo jest o niebo ładniejszy - bardziej "elegancki")

Na koniec chciałem dodać, że na obecną chwilę używam już tylko Kayfuna i nie sądzę bym wrócił jeszcze do któregoś z poprzednich posiadanych przeze mnie parowników, nawet do Magoo którego jeszcze nie tak dawno tak zachwalałem.

Poniżej kilka moich fotek.





wyraźnie większy niż w oryginalnym ustniku otwór
a tak wygląda ustnik po skróceniu (ucięty po zdjęciu "koralików"):

- a jak robić do niego grzałki - opisałem w kolejnym poście - zapraszam.




czwartek, 24 października 2013

VISION VIVI NOVA

Parownik, atomizer, clearomizer - jak zwał tak zwał - Vivi Nova (i jego młodszy brat Vivi Nova Slim) to według mnie jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy parownik na rynku. Nie jest to żadna nowość, nie grzeszy jakoś wyglądem (choć wg mnie jest całkiem ładny) a mimo to do dziś cieszy się nie słabnącą popularnością wśród e-palaczy.Wynika to z wielu jego cech do których zaliczyć można pojemność , grzałkę montowaną w górnej części (tzw. górnogrzałkowiec) Tutaj warto wspomnieć o preferencjach indywidualnych - niektórzy wolą "dolnogrzałkowce" inni "górnogrzałkowce". Podstawowa różnica polega na miejscu zamontowania grzałki w parowniku a co za tym idzie sposobie dostarczania na nią płynu, temperatury zaciąganego "dymu" co ostatecznie wpływa na smak i wrażenia ogólne z chmurzenia. W dolnogrzałkowcach sznurki są na ogół bardzo krótkie, ciągle pod powierzchnią płynu co teoretycznie powinno powodować że sznurki te są lepiej nawilżone jednak w praktyce, przynajmniej z moich doświadczeń wynika że płynu jest zawsze albo zbyt mało  - i już po kilku głębszych zaciągnięciach można poczuć przypalony drut  (tzw. "bóbr") albo wręcz odwrotnie - płynu jest zbyt dużo co szybko skutkuje wyciekiem liquidu do kanału powietrznego i na pin plusowy baterii. Wyciek jest bardzo nie fajną sytuacją, po prostu pali w usta i jest to bardzo nie przyjemne, a wyciek na baterię może spowodować jej uszkodzenie (nie zdarzyło mi się). Są jednak tacy którzy twierdzą że smak z dolnogrzałkowca jest o niebo lepszy niż z górnogrzałkowca ja jednak do nich nie należę. Zdecydowanie wole górnogrzałkowe nie tylko dlatego że są mniej podatne na wycieki ale przede wszystkim dlatego że dają "ciepłą" chmurkę. Po prostu grzałka jest blisko ustnika więc nasz e-dym nie ma zbyt dużo czasu na schłodzenie się tak jak ma to miejsce w konstrukcji alternatywnej, gdzie kanał powietrzny ma tych 2-3 cm drogi więcej do pokonania. Wracając jednak do zalet Vivi, trzeba koniecznie wymienić prostotę konstrukcji - dzięki czemu rozłożenie i złożenie atomizera jest banalnie proste co ma duże znaczenie gdy chcemy go wymyć lub gdy przyjdzie nam wymienić grzałkę. Duży otwór po odkręceniu górnego pierścienia jest na tyle duży by można było bez problemu wlewać liquid z butelki, nie ma więc problemu z wycieraniem rozlanego bokami płynu. Kolejną zaleta jest możliwość zamontowania innego niż fabryczny ustnika. Daje nam to więc namiastkę personalizacji a jest w czym wybierać bo ustniki mogą być plastikowe lub metalowe (także tytanowe!) o przeróżnych formach. Do Vivi pasują tzw. dripy 510.

VIVI NOVA V3 (www.e-dym.pl)
ViVi Nova v3 (e-dym.pl)
ViVi Nova SLIM v3 (e-dym.pl)
ViVi Nova SLIM v3 (e-dym.pl)



dripy 510 (ego2.pl)

Konstrukcja parownika jest na tyle udana że na rynku pojawiło się bardzo dużo tzw. klonów (bliźniaczo podobnych parowników innych producentów). Nie polecam jednak eksperymentować z firmą inną niż VISION jeśli chodzi o parowniki VIVI lub VIVI Slim bo zwykle są problemy ze spasowaniem części, luzy, wycieki, problemy z kompatybilnością grzełek i inne tego typu problemy.

W zestawie w pudełku są dwie grzałki, ale żadna z nich nie jest tzw "podwójna" (dual coil), dlatego od razu najlepiej je wymienić, bo różnica w jakości chmurzenia na grzałce podwójnej jest znaczna :D Polecam przy tym grząłki "dual coil" ze sklepu e-dym.pl Jak widać grzałka ma cztery konkretnej grubości sznurki (po dwa na każdą grzałkę) które zapewniają skuteczny transport płynu na element grzewczy.

Podwójna grzałka do clearomizera Vivi Nova V3 oraz Vivi Nova Slim (e-dym.pl)

W e-dymie dostępne są dwa rodzaje oporności dla powyższej grzałki. Jest to 1,8 oraz 2,2 om (omów) - którą wybrać? To już zależy od baterii i własnych preferencji. W każdym razie, jeśli posiadasz baterię z regulacją napięcia powinieneś zawsze wybierać grzałkę o większej oporności a jeśli nie - prawdopodobnie lepsza będzie dla Ciebie grzałka o mniejszej. Ten temat poruszę jeszcze w kolejnych postach.